TEKSTY

Przez lata istnienia Zegara TikTaka powstało wiele krótkich tekstów z pomysłami i rozwiązaniami beatboxowymi. Zanim wyślesz mejl w stylu: "Stary, co robić, żeby robić dobry beatbox?" przeczytaj dokładnie ten dział. Nawet kilkukrotnie.

Teksty zawierają porady dla początkujących beatboxerów, a także pomysły i dalsze propozycje rozwoju dla bardziej zaawansowanych. Zagadnienia podzielone są na trzy poziomy zaawansowania, abyś odpowiednio stopniował/a swoje ćwiczenia.

Rozwiń wszystkie tematy Schowaj wszystkie tematy

Dobry początek

trening czyni mistrza

Ciągły trening czyni mistrza, beatbox nie jest wyjątkiem

Po pierwsze, pamiętajcie początkujący muzycy, że sztuka beatboxu wymaga właściwie tylko jednej, bardzo ważnej rzeczy. Nie potrzeba instrumentów, mikrofon na początku można sobie odpuścić, konieczne jest tylko jedno i to w dużej ilości. PRAKTYKA, ĆWICZENIA I TRENING. Po 2 miesiącach możesz być dobry w kilku rytmach i robić wrażenie na kolegach, ale nie zatrzymuj się. Carlos Santana ponad 50 lat rzeźbi na gitarze i założę się, że nadal ćwiczy i uczy się nowych rzeczy.

Po drugie, każdy beatbox jest inny. Nie można oceniać beatboxera po stopniu podobieństwa do Rahzela, Keli czy Douga Fresha. Myślę, że jest nas (przynajmniej w Polsce) tak niewielu, że powinniśmy sobie pomagać, a nie wbijać siebie nawzajem w ziemię bezsensowną krytyką - patrz forum.hip-hop.pl albo strefa mp3 na wp. Nie daj się idiotom, którzy mówią, żebyś przestał bo nie warto. Szlifuj technikę, wykształcaj styl, nie kopiuj i działaj, choćby tylko dla siebie.

Po trzecie, nie naśladuj - rób swoje! Spotkałem wielu beatboxerów, którzy doskonale robią bity usłyszane na YouTube i płytach innych beatboxerów. W kulturze hip-hopowej nie ma gorszego określenia niż 'biter' (ang. 'bite' znaczy gryźć lub slangowo kraść) czy po polsku 'kseroboj'. B-boye takiego zawodnika mają za zero, graficiarze też, raperzy również. Pamiętaj, lepiej mieć dwa dobre i swoje kawałki niż doskonale naśladować 100 cudzych numerów.

Jeszcze jedna rzecz - nagrania z mikrofonu. Cieszę się, kiedy dostaję mejle z załączonymi beatboxami. Jednak moja skrzynka jest niewielka i nie mogę odbierać codziennie większych plików, więc weź to proszę pod uwagę. Najlepiej załóż sobie konto na edysk.pl i wyślij mi email tylko z linkiem. Poza tym na ewentualną odpowiedź poczekaj, staram się zawsze odpisywać, ale czasami zajmuje to dużo czasu. Trzeba mi czasem przypomnieć. Cierpliwości.

Podstawowy beat, takt, loop, przejście

zapis beatboxu

Metronom i zapis beatboxu

Beatbox to przede wszystkim perkusja. Warstwę perkusyjną utworu definiują trzy podstawowe dźwięki: stopa (ang. kick), werbel (ang. snare) oraz hihat (ang. hihat). Połączenie tych dźwięków tworzy prosty beat. Na razie pomińmy inne elementy zestawu perkusyjnego, np. tom-tomy czy przeróżne blachy.

Każdy z wymienionych dźwięków ma swoje funkcje. Werbel to bęben taktowy, wyznacza takt w utworze. Powinien być równomiernie rozłożony przez całą warstwę perkusyjną. Stopa to bęben basowy, często umieszczana na "raz". Oba te dźwięki można umieszczać wielokrotnie, np. podwoić, potroić, ale tym zajmiemy się później. Hihaty to wypełniacze rytmiczne. W prawdziwej perkusji występują w określonych odstępach czasowych, ale nie słychać ich, kiedy występują razem z dużo głośniejszą stopą lub werblem.

Takt to przestrzeń czasowo-miarowa między dwoma kreskami taktowymi. Prościej: odcinek muzyki od 1-nego akcentu muzycznego na raz,do 2-giego akcentu muzycznego. Jeszcze prościej: jedna najkrótsza pętla w utworze muzycznym. Kreska taktowa to po prostu pionowa kreska: |, używa się jej aby oddzielić takty. Takt jest jakby oddzielnym wyrazem, z których tworzy się zdanie - utwór. Takty mogą być takie same, podobne lub kontrastowe (różne). Jeden takt podstawowego beatu może wyglądać tak:

           P           Psh         P     P     Psh

Pętla (ang. loop) może obejmować 1 takt, kilka taktów, lub nawet cały utwór. W przykładzie poniżej pętla została rozłożona na 4 takty. Spróbuj powtarzać ją w nieskończonej pętli [czyli w kółko], aż poczujesz się pewnie z tym układem. Później powtarzaj całość coraz szybciej. Gdy już go opanujesz, spróbuj wprowadzić urozmaicenia rytmu. Jedną z możliwości jest zmiana poszczególnych dźwięków (np. stopy) na czas trwania kilka taktów, a później wracanie do poprzednich. W poniższym przykładzie dodana jest do stopy wibracja /rrr/, a werbel /Psh/ został zamieniony na /Pf/. Odsłuchaj przykład.

           Prr         Pf          Prr   Prr   Pf

Trochę bardziej skomplikowany zabieg to wariacje wykonywane w kolejnym (często w czwartym) takcie, aby bit był ciekawszy. Po prostu zmień nieznacznie kolejny takt, np. dodając lub odejmując stopę, hihaty, wprowadzając pauzę. Ważne jest, żeby akcenty i werble pozostały takie same, resztę właściwie można zmienić. A oto nasz loop z przejściem w czwartym takcie:

           P           Psh         P     P     Psh

           P           Psh         P     P     Psh

           P           Psh         P     P     Psh

           P           Psh         P     Psh   Psh

Uzupełnianie hihatów, technika liniowa

metronom

Dźwięk hihatu można dość swobodnie wstawiać pomiędzy stopę i werbel

Hihaty w perkusji akustycznej występują rytmicznie przez cały czas trwania taktu, często jako ósemki lub szestnastki. Nie słychać ich tak gęsto ponieważ są zagłuszane przez inne, głośniejsze elementy perkusji takie jak stopa czy werbel. Jest to przykład gry nieliniowej, czyli tworzenia kilku dźwięków jednocześnie. W końcu perkusista ma do dyspozycji dwie ręce i dwie nogi, więc może bez szczególnego wysiłku tworzyć cztery dźwięki w tym samym czasie. Przykładem techniki nieliniowej w beatboxie jest tworzenie jednocześnie linii melodycznej nosem i bitu ustami.

Technika liniowa to tworzenie jednego dźwięku naraz, czyli ułożenie ich w linii czasu. Ten styl stosowany jest również w perkusji klasycznej. W tym przypadku hihaty występują tylko wtedy jeśli nie gra równocześnie inny dźwięk. W beatboxie używa się właściwie tylko techniki liniowej, bo ustami trudno przekonująco zrobić stopę lub werbel razem z hihatem w tym samym czasie.

Hihaty w beatboxie można wstawiać właściwie w dowolne 'ciche' lub 'nieużywane' miejsce w takcie. Pełnią one rolę wypełniacza, zagęszczają bit. Weźmy dla przykładu następujący takt:

           P           Psh         P           Psh

Hihaty można wstawiać na wiele sposobów. Posłuchaj poniższego soundclipu i zobacz w jaki sposób wstawiłem haty do poprzedniego beatu. Słyszysz różnicę?

           P     t     Psh   t     P     t     Psh   t

Tempo, czyli dlaczego tak często jest źle?

metronom

Metronom to najlepszy przyjaciel beatboxera

Wcześniej czy później każdy muzyk, a w szczególności perkusista lub beatboxer musi zmierzyć się z zagadnieniem tempa. Nie wystarczy tu ocena 'mniej więcej' lub pozytywna opinia kolegi. Tutaj trzeba pracy, często długiej i męczącej, wspartej sporą dozą samokrytyki. Wyniki widać dopiero po pewnym czasie, nagrodą są rozbudowane solówki bębnowe, możliwość przyspieszenia i ogólna poprawa kontroli.

Jak się do tego zabrać? No najlepiej zacząć od małego sprawdzianu. Nagraj kilkuminutowy set w tym samym tempie na kompa/kasetę/pocztę głosową i potem to odsłuchaj. Pukaj palcem w rytm, włącz metronom, czy sprawdź z jakimkolwiek rytmicznym dźwiękiem np. kierunkowskazem czy sekundnikiem w zegarku. Jeśli w kolejnych minutach zgadza się rozkład werbli, gratulacje - masz wykształcenie muzyczne albo słuch absolutny. Jednak w większości przypadków jest dużo gorzej. Na początku przygody z beatboxem lub jakimikolwiek ćwiczeniami rytmicznymi właściwie każdy ma problemy z zachowaniem tempa.

Zakładam, że codziennie relaksujesz się słuchając muzyki. W takiej sytuacji spróbuj naśladować układ uderzeń w bicie. Uwagę należy zwrócić przede wszystkim na werble, bo to one wyznaczają główny rytm utworu. Pomaga także nawyk bujania głową albo uderzania stopą czy palcami w rytm muzyki. Oprócz tego pozycją obowiązkową jest metronom. Jest to sprzęt za minimalnie kilkadziesiąt złotych, ale istnieją środki zastępcze. Na początek wystarczy jakiekolwiek urządzenie rytmicznie wydające jakiś dżwięk. Może to być sekundnik w zegarku (60 bpm), kierunkowskaz w samochodzie albo cokolwiek innego. Sprawdź: metronom w mp3 i opis metronomu.

Nagrywanie beatboxu w domu

Sound Blaster Live

Klasyk nad klasyki, SB Live!

Jeżeli czytasz ten tekst w domu, najprawdopodobniej jesteś szczęśliwym posiadaczem komputera. Jeśli w dodatku komputer ten wyposażony został w kartę typu Sound Blaster Live lub lepszą, możesz go uznać za Twoje pierwsze domowe studio. Oczywiście takie warunki to amatorszczyzna, ale na dobry początek wystarczy. Obejrzyj więc tył swoją kartę dźwiękową. SB Live! posiada następujące wejścia/wyjścia:

[Audio Out 2] [Line-In] [Mic In] [Audio Out 1] [Digital Out / Audio Out 3] [joystick]

Kiedy już podłączysz głośniki (jasno zielony port), trzeba zastanowić się nad mikrofonem (różowy port). Na pewno masz komputerowy mikrofonik za 20zł. Do poważniejszych nagrań potrzeba czegoś więcej - dobrej klasy mikrofon dynamiczny kosztuje około 300-500zł. Klasykiem jest Shure SM58, najpopularniejszy dynamiczny mikrofon na scenę [używany można kupić za 200-300 pln]. Poszukaj także tańszych mikrofonów z oferty AKG, Beyerdynamic, Sennheiser, Audio Technica.

Jeśli masz niski budżet lub poszukujesz czegoś na sam początek, wystarczy Behringer lub Samson. Nie są to złe mikrofony - zupełnie wystarczą do amatorskich nagrań. Jeśli zostało trochę kasy, przyda się prosty przedwzmacniacz mikrofonowy, czyli sprzęt, który wzmocni sygnał przed podaniem to do karty dźwiękowej. Daje to dużo lepszą jakość i niższe szumy w tle.

Później dokup statyw mikrofonowy (ok. 70-100zł) - przyda się, bo trzymając mikrofon w ręce przenosisz na niego dodatkowe drgania, np. tupanie. Przy dużym wzmocnieniu to słychać. Jeśli nagrywasz również klasyczne wokale, przyda się pop-filtr [wystarczy samoróbka, sklepowa kosztuje ok. 50zł], chroniąca nagranie przed przesileniem głosek m.in. /p, b, t, d/.Więcej informacji o sprzęcie szukaj w dziale SPRZĘT.

Nagranie można nieco przetworzyć za pomocą wtyczek-efektów. Można też wyrównać drobne niedoskonałości. Generalnie. im mniej poprawek tym naturalniej brzmi nagranie.

Freeware do nagrywania i edycji audio

freeware program Audacity

Dobry i darmowy rejestrator Audacity

W dobie coraz tańszych komputerów problemem stało się legalne oprogramowanie do naszego studia. Oczywiście, większość początkujących ze spokojnym sumieniem wybiera nielegalne (czyt. 'kradzione') kopie studyjnych kombajnów typu Cubase, Nuendo, Pro-Tools, Ableton, Logic, Reason, itp.

Pirackie podejście ma jednak kilka wad - po pierwsze, nikt nie lubi być okradanym z pracy, często rezultatu kilkunastu lat życia jakie poświęcił na rozwój danego programu. Wyobraź sobie swoje przyszłe nagrania, które zamiast sprzedawać się w sklepach idą gdzieś drugim obiegiem, 'kradnąc' twoich klientów i twoje pieniądze. Po drugie, jeśli robotnik wykopie łopatą rów, to koszt łopaty może odliczyć sobie od pierwszego zarobku - ta sama zasada obowiązuje tu. Jeśli zarabiasz już na swojej pracy studyjnej, daj zarobić producentowi programu, na którym pracujesz. Możesz też użyć jednego z wielu dobrych i darmowych programów audio.

Przy wyborze najlepszego programu muzycznego musimy sobie zadać kilka ważnych pytań - czego potrzebuję od programu, do czego będę go wykorzystywał teraz, za parę miesięcy i (w miarę możliwości) parę lat. Jaki sprzęt będę potrzebował do obsługi tego programu? Jakie formaty plików muszę obsługiwać? Jakie systemy wtyczek audio są obługiwane przez ten program? Jakie są możliwości rozbudowy/upgrade'u programu? Poczytaj, poszukaj, pogoogluj - warto spędzić tydzień na necie przed wydaniem 2500pln.

Kilka pojęć z dziedziny audio

Na tym etapie warto poznać kilka pojęć z dziedziny audio, poniżej. Dużo więcej znajdziesz w Słowniku wyrażeń beatboxowych na tej stronie, na forum Estrady i Studio, a po angielsku poczytasz na Wiki KVR audio.

Formaty plików audio
Dane audio zapisane w jednym z formatów. Dzieli się je na formaty stratne, przykładowo: MP3, OGG; oraz bezstratne, np. WAV, FLAC, Monkey Audio. Te drugie są oczywiście lepszej jakości, ale zajmują wielokrotnie więcej miejsca na dysku. Czasem MP3 kodowane 320 kbps wystarczy w zupełności do np. wstępnych odsłuchów, czy przesyłania próbek.
Nagrywanie jednościeżkowe
Nagrywanie z tzw. 'sumy' miksera, kiedy to wszystkie dźwięki nagrają się w jednym pliku. Takie nagrywanie jest stosowane przy szkicach dźwiękowych, rejestracji live. W warunkach studyjnych nagrywa się raczej wielościeżkowo.
Nagrywanie wielościeżkowe (ang. 'multitrack recording')
Jednoczesna rejestracja kilku źródeł dźwięku, np. gitary, wokalu, basu. Każdy z tych dźwięków zostanie zapisany na oddzielnej ścieżce, umożliwiając przesuwanie ich względem siebie, wyciszanie, regulację poziomów głośności, nakładanie efektów oraz wiele więcej.

Darmowe programy audio

Audacity
Opensource'owy program, zarówno na PC jak i Maca. Obsługuje wiele ścieżek jednocześnie.
Gold Wave
Program kosztuje co prawda $45, ale producent udostępnia na stronie w pełni funkcjonalną wersję. Program obsługuje jakość do 24 bit\192kHz, wiele plików w jednej sesji oraz liczne efekty.
Kristal
Obsługa 16 ścieżek, wtyczek VST, sterowników ASIO.
WavePad
Prosty darmowy program z edycją i szeregiem wbudowanych efektów.
KVR Audio
Portal z linkami do wielu darmowych programów i wtyczek audio.

Kilka spraw dotyczących występów na żywo

pij dużo wody

Pij dużo wody.

Teraz, z perspektywy kilku lat grania na żywo, zebrało mi się trochę obsewacji. Początkowo sporo o tym czytałem/pisałem na forum dyskusyjnym na beatboxing.co.uk; zaznaczam, że nie jestem autorem wszystkich wskazówek... zresztą w większości są to rzeczy, na które każdy wcześniej czy później wpadnie sam, zebrane w jednym miejscu.

Pij dużo wody

Gdy jest gorąco, czy kiedy robisz szybkie, 'oddechowe' beaty, często zasycha w gardle. Jest to bardzo niedobre dla krtani, strun głosowych. Tak jak silnik bez oleju, gardło beatboxera bez wody długo nie pociągnie. Nawet jeśli nie zauważysz od razu ujemnych skutków, suche struny głosowe dadzą o sobie znać następnego dnia.

Według foniatrów i specjalistów od głosu, najlepsze nawodnienie gardła beatboxera osiąga się pijąc co godzinę szklankę wody. Jeszcze lepiej jest co 15 minut brać kilka łyków wody, tak, aby nigdy nie doprowadzać do uczucia spragnienia przez dłuższy okres. Jeśli nas 'suszy', jest to znak od organizmu i nie można go ignorować. Dużo wody powinno się także pić tuż po przebudzeniu i tuż przed snem. Dobrą i prostą zasadą, według amerykańskich speców od głosu, jest 'pee pale', czyli 'sikaj na przezroczysto' :) Jeśli Twój mocz ma intensywny kolor, znaczy to, że organizm niepotrzebnie się wysusza. Pij więcej wody.

Jeśli chodzi o występy na żywo, zawsze bierz na scenę małą butelkę wody niegazowanej, najlepiej z ustnikiem do picia (żeby się nie wylało draństwo). Uzupełniaj wilgoć w ustach co kilka minut pomiędzy utworami. Niektóre dźwięki po prostu nie wychodzą przy wyschniętym języku i lepkich ustach, a generalnie woda z cytryną lepsza jest do popijania na koncercie niż zimny browar. Przy ćwiczeniach wokalnych także dobrze jest pić co kilka minut parę łyków wody. H2O to olej na trybiki w gardle każdego beatboxera :)

Publika

Tym, którzy cię oglądają na scenie należy się spora porcja uwagi. Zacznij od pozdrowienia publiczności, zawsze przedstaw się na początku i na końcu pokazu. Kto wie, może na widowni są to ludzie, którzy w przyszłości zaproszą Cię na koncert? Jeśli masz swoją stonę internetową lub np. profil myspace, możesz go podać na końcu pokazu - pomoże to tym którzy będą chcieli Cię znaleźć. Jeśli na publiczności są osoby, które z beatboxem mają niewiele wspólnego, zanim zaczniesz pokaz, powiedz co to za technika, wystarczy jedno zdanie o naśladowanie perkusji ustami, czy coś w tym rodzaju. Dzięki temu popularyzujesz beatbox przy każdym występie.

Jeśli po pierwszym utworze ludzie nie reagują zbyt entuzjastycznie (np. występujesz w domu starców:) zagadaj, zrób cover jakiegoś znanego im utworu - może to być przeróbka jakiegoś klasyka, jak "Stain' Alive" Bee Gees, "Push It" Salt'n'Peppa, "Wu Tang Clan Ain't Nothin' To Fuck With", czy "Imperialny Marsz" z Gwiezdnych Wojen, czy cokolwiek co ci ludzie mogą znać. Ważne, żeby dużo ludzi kojarzyło kawałek i doceniło odwzorowanie. Nie bój się wplatać humorystycznych wstawek do coverowanych kawałków. W dalszej części koniecznie przejdź na własne bity. Ciągłe covery, nawet najbardziej wiernie odtworzone to jednak praca rzemieślnicza, nigdy mistrzostwo.

Show

Nie rób jednostajnego beatu dłużej niż minutę, zamieniaj sample, modyfikuj linię basową, skreczuj bitem, słowami i melodią. Jednym słowem, dbaj o urozmaicenia i obserwuj reakcje ludzi, żeby z widowni nie usłyszeć chrapania... Wielu beatboxerów robi różne gry sceniczne, aby rozkręcić publiczność. Udają, że mają przed sobą gigantyczną bitmaszynę (m.in. Killa Kela), gramofony (m.in. Scratch) czy całą orkiestrę. Od strony czystych umiejętności nie jest to wymagające, jednak bawi puliczność bardziej niż najbardziej zamotane układy rytmiczne. Rahzel robi swoje covery wyzywając swojego DJa, JS-1 na wymyślony pojedynek. DJ puszcza z płyty oryginalny utwór, Rahzel go coveruje. Oczywiście wszystko jest przygotowane, ale publiczność bawi się świetnie. Rzecz jasna czasem trafia się na totalnych ignorantów, których nie zadowoli żaden beatbox i nie skumają żadnego coveru. Jednak dobrze poprowadzony pokaz jest w stanie obudzić nawet największych malkontentów.

Zadbać trzeba również o stronę wizualną. Rób show, nie stój w kącie jak kołek z przyklejonym mikrofonem. Biegaj po scenie, machaj rękami, tańcz, bujaj się w rytm własnego bitu. Pokaż, że bawisz się przy tym co robisz, a publika będzie zadowolona razem z tobą. Energia nadana przez Ciebie na scenie, wróci ze zwielokrotnioną mocą z publiczności. Wejdź w interakcję z ludźmi z widowni i z reszty sceny. Przybij kilka 'piątek' ludziom w pierwszym rzędzie albo zaskreczuj nazwę klubu lub imię ładnej dziewczyny z przodu. Jeśli na scenie jest dużo osób (np. znalazłeś się na jam session) weź kogoś do freestylu albo ustaw się z dj'em albo perkusistą na 'pojedynek' na beaty czy skrecze. Tego typu ustawki lepiej załatwić jeszcze przed wyjściem na scenę i uzgodnić również z dźwiękowcem.

Mniej więcej zaplanuj sobie cały set, ogólny kształt i długość utworów. Nigdy nie daj po sobie poznać, że jesteś nie przygotowany:) Jeśli coś nie wyjdzie, np. zgubisz się w tempie, olej to. Zatrzymaj wybity z rytmu beat, zrób jakieś echo, skrecz i wejście do następnego numeru. Ludzie z pewnością pomyślą, że to zaaranżowane:) I baw się przy tym dobrze!

Pojemność płuc

Ważny motyw to kondycja. Przy długich loopach zaprojektuj beat tak, żeby znaleźć kilka 'zassań' powietrza. Zadyszka to rzecz niewskazana, tu szczególnie powinni uważać palacze. Więcej o powiększaniu pojemności płuc znajdziesz w rozdziale kontrola oddechu, nieco poniżej.

Metronom i równe tempo

Metronom to urządzenie mechaniczne przypominające zegar lub małe pudełko elektroniczne. Jego zadaniem jest podanie tempa i tykanie w jego rytm. Obrazek obok przedstawia typową skalę mechanicznego metronomu (kliknij na obrazek aby powiększyć go w nowym oknie). W muzyce mamy różne rodzaje tempa, oznaczonych z jęz. włoskiego:

Może to mój cynizm, ale nie wierzę osobom 'idealnie' czującym tempo. Nie licząc oczywistych talentów muzycznych ze słuchem absolutnym itp, każdy powinien co jakiś czas mierzyć się z metronomem. To proste urządzenie pozwoli Ci odkryć nierówności w Twoim beatboxie, wyrównać tempo czy rozpocząć ćwiczenia nad innymi rodzajami metrum.

Dzięki kilku sesjom z metronomem w tygodniu, przestaniesz wybiegać z rytmu starając się wprowadzić jakiś nowy sampel do bitu, czy robiąc skomplikowane przejście perkusyjne.

Precyzyjne tempo jest szczególnie ważne, gdy grasz razem z innymi muzykami i wszyscy musicie trzymać się określonego tempa, które prawie zawsze narzuca perkusja; bez znaczenia - instrumentalna czy gębowa.

Mam w planie zagonić kogoś do zrobienia prostego programiku imitującego metronom. W sklepie najtańsze elektroniczne cykadło kosztuje ok. 80 pln, mechaniczne są droższe. Jeśli chcesz sprawdzić prosty metronom internetowy, polecam stronę MetronomeOnline.com. A poniżej kilka podstawowych rodzajów tempa w formacie mp3 [ok 1 min, 24kb/s, pliki ważą kilka kb]:

Jak trzymać mikrofon?

hantle

Trzymanie mikrofonu ma duży wpływ na brzmienie

Pewnie zauważyliście, że beatboxerzy trzymają mikrofon w specyficzny sposób, zupełnie inaczej niż MC. Rzadko trzymają go za uchwyt, raczej oplatają palcami głownię mikrofonu. Dzieje się tak dlatego, że w mikrofonach dynamicznych występuje tzw. efekt bliskości, tzn. basy z bardzo bliskiej odległości [poniżej ok. 5cm] zostają zniekształcone i podbite, a o to często chodzi naszym bboxerom. W zasadzie istnieją dwie szkoły trzymania mika. Każda z nich ma swoje zastosowania i najlepiej zmieniać ułożenie w zależności od beatu.

Pierwszy sposób wytłumia dźwięki nosowe - wtedy linia melodyczna powinna iść tylko przez usta [rys.2]. Palce trzymają mikrofon w 'kubeczku', zwróć uwagę, że zasłania to wylot powietrza z nosa. Prawie nie słychać wtedy np. oddychania przez nos podczas szybkiego bitu.

Innym razem możesz potrzebować trochę dźwięków nosowych. [rys.1] Wtedy mikrofon trzymają ostatnie dwa-trzy palce, w zależności od wielkości dłoni i wygodnictwa. Uwaga, żeby mikrofon się nie wyślizgnął, jeśli masz małe dłonie, dla asekuracji możesz drugą chwycić za trzon mica. Usta w takim ułożeniu znajdują się tuż przy ustniku stworzonym przez palec wskazujący i kciuk. Nos nie jest zakryty, więc dźwięki są słyszalne. Uwaga na oddechy nosem!

Druga szkoła oznacza osłonięcie palcami ręki ust i nosa, a w zagłębieniu dłoni ułożenie mika [rys.3] Ciekawym wariantem tej metody jest pozycja, powiedzmy, że nazwę ją 'modlitewną'. Mikrofon można wtedy trzymać między palcami małymi i serdecznymi obu dłoni ewentualnie kantami tychże dłoni. Przy takich ułożeniach można doskonale wyizolować linię melodyczną tworzoną przez nos, słychać wszystko głośno i wyraźnie.

Rysunek 4. pokazuje wokalny sposób trzymania mikrofonu. Jeśli chcesz osiągnąć 'lekki' efekt, z przewagą partii wokalnych lub skreczy, polecam tę metodę.

Kiedykolwiek trzymasz mikrofon, pamiętaj jeszcze o jednej rzeczy. Kabel. Złap go jakoś drugą ręką, zrób małą pętlę, żeby nikt z osób plączących się w pobliżu nadepnięciem na kabel nie wyszarpał ci mikrofonu. Uważaj na wtyk, nie naciągaj kabla.

Jeśli jesteś na scenie, ułożyłeś sobie wszystko wygodnie, a tu prawie nic nie słychać, sprawdź gdzie na scenie stoją odsłuchy. Jeśli każdy beat rozrywa uszy, odsuń trochę mikrofon, albo powiedz akustykowi, żeby zmniejszył poziom głosu na mikrofonie. Jeśli jest kilka mików, zapamiętaj numer swojego, bardzo pomaga. Kiedyś trafił mi się akustyk-palant, wszystko na scenie ryczało, więc gość przyciszył mnie tak, że to ja musiałem ryczeć. Nie byłoby to takie złe, gdyby nie zrobił tego w środku setu...

Mała gimnastyka buzi i języka

beatboxowy język

Język to mięsień, który trzeba ćwiczyć

Wraz z postępami w beatboxie wzmacniają się mięśnie odpowiedzialne za produkcję dźwięków. Możesz przed pokazem albo dłuższym bboxowaniem zrobić małą rozgrzewkę mięśni twarzy. Napisałem artykył pt. Konserwacja Instrumentu, w którym znajdziesz podobne kwestie - uporządkowane i rozwinięte.

Usta

Mięśnie ust odpowiadają [między innymi:)] za moc uderzeń z użyciem głosek /P, B, M/, tworzą też sporą część dźwięków wybuchowych. Aby wzmocnić mięśnie warg, napnij ich mięśnie, formuj ustami kształt 'o' i powoli rozszerzając usta przejdź do 'i', przez cały czas utrzumając napięcie. Podobnie, możesz mówić powoli sekwencję "muuuuaaa", rozpoczynając od złączonych ust i rozszerzając je stopniowo. Powtórz dziesięć razy, odpocznij, powtórz znowu. Później spróbuj zaciskać na kilka sekund usta tak mocno jak potrafisz, nie przygryzając ich od wewnątrz zębami, bo można się pokaleczyć.

Policzki

Mięśnie policzków można ćwiczyć, nabierając maksymalnie dużo powietrza w usta, wstrzymując na kilka sekund, później powoli wypuszczając. W 'domowym przedszkolu' pokazywali kiedyś dzieciom jak robić z ust 'balonik' i o to właśnie chodzi:)

Język

Język można ćwiczyć na naprawdę wiele sposobów. Poniżej zamieszczam kilka ćwiczeń z książki Bronisława Wieczorkiewicza "Sztuka mówienia" oraz moje własne pomysły.

Kontrola oddechu

ciśnienie powietrza

Płuca to twoja pompa powietrzna

Kontola oddechu należy do większej grupy ćwiczeń i wiedzy - emisji głosu. Polecam każdemu kursy, książki i filmy na ten temat. Warto wiedzieć w jaki sposób działają te worki z pęcherzykami, które mamy w ciele :). Dodatkowo, tutaj znajdziecie wykład Killa Kela na temat kontroli oddechu.

Ćwicz aerobowo - biegaj po schodach, pływaj na basenie, skacz na skakance, chodź szybko po parku, uprawiaj jogging. Według portalu kulturystyka.org.pl: nie istnieje próg, powyżej którego trening staje się aerobowy, ale powinno się podnieść tempo pracy serca do pożądanego poziomu i utrzymać je przez co najmniej 20 minut.

Doskonałym uzupełnieniem treningu aerobowego są ćwiczenia pojemności płuc. Najlepiej je wykonywać rano po przebudzeniu i wieczorem przed snem. Konieczne do tego jest wentylowane pomieszczenie, dlatego otwórz okno (uwaga zimą!) i rób w miarę szybkie głębokie wdechy, bardzo wolno wydychając powietrze. Może to być zwykły wdech-wydech, możesz wdychając podnieść ręce i wydychając powoli je opuszczać. Na wydechu można też gwizdać, lub wydychać wymawiając jakąś samogłoskę ('aaaaaa', 'eeeee', 'uuuuu'). Ważne, żeby wydech był tak powolny jak tylko się da. Jest to wspólny mechanizm tego typu ćwiczeń. Innym elementem takiego treningu może być dmuchanie w kierunku kartki papieru oddalonej na wyciągniętej dłoni (kartka musi być ciągle odchylona od pionu pod wpływem twojego oddechu), dmuchanie balonika (szybkie i moce wydechy). Tego typu ćwiczenia powinny być wykonywane 2 razy dziennie. Po kilku tygodniach takich ćwiczeń wyraźnie powiększa się pojemność płuc i wydolność tlenowa. W przypadku jakichkolwiek bóli czy nieprawidłowości skontaktuj się z laryngologiem lub foniatrą.

Z czasem można też spróbować szybkiego chodzenia/biegania i beatboxu - wtedy zauważysz, że organizm co jakiś czas sam 'wybiera' dźwięki wdechowe, walcząc o powietrze. To ważne przy kontroli oddechu. Przy szybkim oddychaniu uważaj na hiperwentylację, kiedy to zbyt dużo tlenu dociera do mózgu. Jeśli zakręci ci się w głowie, spokojnie usiądź (nawet na ziemi) i spowolnij oddech. Po chwili minie.

Jeśli palisz cokolwiek - to źle. Pojemność płuc zmniejsza się drastycznie, nie wspominając o zadyszkach i suchości w ustach. Beatboxer-palacz to tak jak żongler ze związaną jedną ręką. Postaraj się palić mniej lub wyeliminować całkowicie. Absolutnie zakazane jest palenie tuż przed pokazem! Według TyTe'a, jednego z autorów humanbeatbox.com, na koncercie Rahzel przerwał swój set i powiedział kolesiowi w pierwszym rzędzie, żeby zgasił papierosa. Oszczędzaj płuca.

Polecam książki:

Praca nad bitami

Akai MPC

Klasyczny sekwencer Akai MPC

[P] można robić na wiele sposobów. Po wielu żmudnych i męczących ćwiczeniach masz opanowane kilka rodzajów bitu, rozpoczynesz żąglerkę samplami i różnymi rodzajami tempa. Wtedy nadchodzi czas na, jak to kiedyś mówił Killa Kela, 'przebudowanie swojej biblioteki dźwięków'. Weź dźwięk, który kiedyś robiłeś, i zmień go nieco, wzmocnij, obniż/podwyższ głos, prędkość, itp. Zobaczysz, że rezultat zaskoczy nawet ciebie. Taki 'nowy' dźwięk, kiedy już nabierze nowego brzmienia, można z powodzeniem stosować w wielu nowych bitach.

Rzecz pierwsza - samogłoski. To one, wypowiadane bezgłośnie po dowolnym dźwięku, kształtują go. Co powiesz na [P]? Przeważnie wymawiasz to jako /Py/ albo /Pu/. Spróbuj dla odmiany zrobić z tego /Pi/, /Po/ czy cokolwiek innego. Zobaczysz, że zmiana nastąpi.

Rzecz druga - wysokość głosu. Nawet ta sama linia basowa, powtórzona cienkim głosem lub wrzucona przez usta zmienia się nie do poznania. Poeksperymentuj (najpierw upewniając się, że jesteś sam/a ;P) z różnymi wysokościami różnych sampli, najpierw podwyższając maksymalnie dźwięk, później obniżając go aż do bólu. Zadziała.

Nowe dźwięki powstają czasem zupełnie przypadkiem - spróbujcie przypomnieć sobie głupie odgłosy z czasów dzieciństwa - tupot konia, odgłos osła, karabinu maszynowego, itp. Jestem pewien, że po małych 'przeróbkach' taki dźwięk znajdzie się w Waszym repertuarze i będzie zaskakiwał publiczność.

Czyszczenie mikrofonu

Rozkręcone mikrofony dynamiczne

Rozkręcone mikrofony dynamiczne

Po intensywnych miesiącach używania mikrofonu dynamicznego nie powinny w nim zajść żadne zmiany. Jeśli nie był rzucany, zalewany piwem czy przechowywany w nieodpowiednich warunkach, powinien działać dokładnie tak jak w momencie zakupu. Jest tylko jeden problem. Twój majk śmierdzi.

Powyższa sytuacja zdarzyła się pewnie każdemu z Was. Prawda jest taka, że podczas beatboxowania dużo śliny wypluwane jest bezpośrednio na mikrofon. Dobre mikrofony oprócz mocnej siatki osłaniającej główkę mają filtr przeciwwietrzny ze specjalnej gąbki. Po jakimś czasie gąbka ta nasiąka naszymi wydzielinami gębowymi, co odrzuca wszystkich użytkowników mikrofonu. Trzeba ją wyprać. W niektórych klubach ten proceder jest zaniedbywany miesiącami i po przechwyceniu mikrofonu można złapać autentyczny odruch wymiotny, nie mówiąc o jakiś ciekawostkach na twarzy i ustach. Fuuu!

Pranie gąbek przeciwpodmuchowych

Pranie gąbek przeciwpodmuchowych

Czyszczenie mikrofonu to prosta sprawa - wystarczy ostrożnie odkręcić główkę mikrofonu i wyjąć palcem lub końcem ołówka gąbkę z metalowej okrągłej siatki (główki mikrofonu), tylko bardzo uważnie! Gąbka jest delikatna i może się porwać.

Mikrofon odkładamy w bezpieczne miejsce, z dala od wilgoci. Nie wrzucamy gąbek do pralki, lepiej zanurzyć je w ciepłej wodzie z odrobiną proszku lub płynu do prania. Dobrze jest dodać czegoś pachnącego, np. płynu do kąpieli. Nie ma to jak migdałowe lub kokosowe mikrofony na scenie :)

Zostawmy gąbki w wodzie i zabieramy się za siatkę. Twardą szczotką lub zmywakiem do naczyń należy przetrzeć siatkę, usuwając wszystkie nagromadzone zabrudzenia pod bieżącą wodą. Ja używam do tego starej szczoteczki do zębów. Nie zaszkodzi trochę płynu do zmywania lub mydła. Jeśli trzon mikrofonu jest tłusty lub brudny, można przetrzeć go lekko zwilżoną szmatką lub spirytusem, uważnie omijając części elektroniczne. Gąbki po praniu najlepiej jeszcze raz wypłukać pod bieżącą wodą.

Suszące się gąbki z mikrofonów

Suszące się gąbki z mikrofonów

Kiedy wszystko jest już czyste i pachnące, odkładamy siatkę i gąbki do wyschnięcia, raczej nie suszyłbym ich suszarką. To bardzo ważne, nie można od razu zakładać ich na mikrofon, bo są wilgotne, mogłoby nastąpić zwarcie. Najlepiej całej operacji dokonać wieczorem i zostawić na noc do wyschnięcia.

Rano ostrożnie montujemy mikrofon i doceniamy jego świeżość przy najbliższym użyciu.) W dokłanie ten sam sposób można odświeżyć materiałową siatkę z pop-filtra od mikrofonu pojemnościowego.

Mieszanie podziałów rytmicznych

Podziały rytmiczne można dosyć swobodnie mieszać. Urozmaica to rytmicznie każdy bit, a ponadto jest niesamowitym ćwiczeniem na koncentrację i koordynację. Najprostszym przykładem byłoby pomieszanie metrum 2/4 i 4/4 - te ostatnie jest po prostu dwa razy 'gęstsze' rytmicznie. Dźwięk idący schematem 2/4 występowałby w takim przypadku dwa razy częściej niż w 4/4.

Problem zaczyna się przy mieszaniu niepodzielnych rodzajów metrum, np. na 3 i na 4. Dla poniższego ćwiczenia załóżmy, że jeden dźwięk jest akcentowany na 'raz' w metrum 3/4 - często określa się je walcowym, od nazwy muzyki i tańca używającego tego metrum.

           Bm          t           t 

           Bm          t           t 

           Bm          t           t 

           Bm          t           t 

Drugi dźwięk jest również akcentem na 'raz', ale używa metrum 4/4. Nie jest przy tym ważny rodzaj obydwu dźwięków, chodzi o to, aby były wyraźnie rozróżnialne.

           Kh          t           t           t

           Kh          t           t           t

           Kh          t           t           t

Aby dwa powyższe rytmy spotkały się po rozpoczęciu, potrzebujemy 12 uderzeń (12 ćwierćnut). To pozwoli na wykonanie czterech taktów na 3 oraz trzech taktów na 4. Taka sekwencja to pełna pętla, oczywiście można ją zmieniać, dodając albo zwielokrotniając wybrane dźwięki. Tego patentu rytmicznego użył np. Zgas podczas swojego setu na WBW Polish Beatbox Battle 2005. Poniżej zapis obu pętli (12 uderzeń) na raz:

           BKh   t     t     Bm    Kh    t     

           Bm    t     Kh    Bm    t     t 

Trening beatboxu

hantle

Codziennie.

Wiele osób ćwiczy human beatbox bez specjalnego zaangażowania, w wolnych chwilach. Jest to podejście dobre pod tym względem, że nie wymaga dużo czasu, np. beatboxujemy idąc do szkoły czy pracy, czekając na autobus lub zmywając naczynia. Jeśli chcemy jednak przygotować się do nagrania materiału, ważnego występu czy bitwy beatboxowej trzeba rozpocząć trening.

Trening beatboxowy nie różni się mocno od treningu sportowego - zaczynamy od rozgrzewki, później skupiamy się na elementach, które chcemy poprawić, kończąc odpoczynkiem i regeneracją. Rozgrzewki wokalnej nie będziemy tu omawiać, znajdziecie ją w innych częściach serwisu. Natomiast główną część treningową można podzielić na kilka rodzajów:

Wszystkie wymienione rodzaje treningów powinno się ćwiczyć oddzielnie, skupiając się podczas jednej sesji na wybranym rodzaju, aby osiągnąć maksymalne efekty. Jeśli chcemy poćwiczyć nasz deep bass, nie ma sensu skupiać się też na stosowaniu go w określonym tempie i ciekawym ułożeniu w utworze. Tym zajmijmy się później. Jedna sesja - jeden rodzaj treningu.

Trening tempa

Podczas treningów tempa niezbędny będzie metronom. Jeśli ćwiczymy jeden rodzaj tempa, wystarczy prosty metronom. Ustawiamy np. na 120 bpm i pokrywamy serię piknięć naszymi dźwiękami. Podstawowym priorytetem przy tego typu ćwiczeniach jest skupienie się na maksymalnej precyzji uderzeń przy różnych rodzajach tempa. Minimalnych wahań często nie jesteśmy w stanie wyczuć sami. Dlatego warto zrobić sobie kilka testów na poprawne wyczucie tempa - nagrać beatbox z metronomem w uchu (lub sygnałem z programu w słuchawkach) i zobaczyć czy np. po minucie bitowania stopy i werble nadal dokładnie pokrywają się z piknięciami. Warto też po chwili nagrywania wyłączyć metronom i zobaczyć rezultat po kolejnej minucie. Jeśli nasz beatbox nie rozjeżdża się w tempie, jest nieźle i warto spróbować tego samego testu z innymi prędkościami tempa.

Trening koordynacji

Koordynacja czy podział uwagi to umiejętność zajmowania się kilkoma rzeczami na raz. W beatboxie przydaje się to niezmiernie, kiedy musimy jednocześnie zadbać o warstwę perkusyjną, przerywaną wyraźnymi akcentami wysokich tonów i sklejoną kojącym basem, wraz z wrzucanymi co chwila skreczami i/lub wokalem. Dlatego warto popracować nad umiejętnością robienia niektórych rzeczy automatycznie, np. w jednej pętli bitu, tak aby móc w tym czasie improwizować dźwiękami wysokimi czy basem. Można to porównać do żonglowania większą ilością piłek. Im większe jest nasze skupienie i koordynacja, tym więcej dźwięków w bicie potrafimy ogarnąć.

W koordynacji ciekawe jest to, że dotyczy ona wielu pozornie niezwiązanych dziedzin życia, np. koordynacja manualna, dźwiękowa i wizualna. Jeśli znasz proste ćwiczenie z jednoczesnym głaskaniem się po głowie i klepaniem po brzuchu (i odwrotnie) to prawdopodobnie lepiej ci pójdzie z łączeniem wielu różnych dźwięków lub z żonglowaniem piłeczkami. Powód? Za wszystkie elementy koordynacji odpowiadają półkule mózgowe i połączenia między nimi. Dlatego nie ma co się bać pozornie niepotrzebnych ćwiczeń manualnych, szczególnie w połączeniu z dźwiękiem. Spróbuj jednocześnie bitować w metrum 4/4 i klaskać 'na trzy' (lub odwrotnie) lub razem z co drugim uderzeniem perkusyjnej stopy (i tylko stopy) przytupywać swoją własną stopą. Takich ćwiczeń jest dużo, warto rozejrzeć się za nimi (np. podręcznik rytmiki) lub wymyślić własne.

Trening głośności i wyrazistości dźwięków

Głośność i wyrazistość dźwięków to trening najbardziej fizyczny. Tutaj trzeba znać mechanizmy, które powodują, że wydajemy takie a nie inne dźwięki i starać się wzmocnić mięśnie odpowiedzialne za ich produkcję. Np. jeśli chcemy zwiększyć moc naszych klików czy hihatu /t/ to powinniśmy ćwiczyć język. Jest cała masa ćwiczeń na poszczególne elementy układu mowy i nie będziemy tutaj się tym zajmować. Oddzielnym zagadnieniem dla głośności beatboxowych dźwięków jest trening płuc i przepony. Również tutaj warto rozejrzeć się za lekcjami emisji głosu lub po prostu co rano wykonywać ćwiczenia na zwiększenie pojemności płuc.

Trening składania bitu

Trening składania bitu to urozmaicenie i łamanie sekwencji rytmicznych. Warto zapoznać się tutaj z takimi pojęciami jak synkopa, czyli przestawienie jakiegoś elementu rytmu (np. werbla) czy triola, czyli sekwencja uderzeń 'na trzy' w bicie 'na cztery'. Doskonałe przykłady tego typu można znaleźć w podręcznikach dla perkusistów, a także oczywiście w muzyce, gdzie często słychać perkusyjne solo. Osobiście polecałbym całą twórczość Jamesa Browna, The Incredible Bongo Band oraz nagrania jazzowe, a także bazującą na nich twórczość hip-hopową, np. Pete Rock, The Roots, DJ Vadim czy Amon Tobin. Można tam znaleźć praktycznie gotowe rozwiązania perkusyjne lub inspiracje do dalszych poszukiwań.

Nowy patent rytmiczny lepiej zacząć ćwiczyć powoli, z metronomem, aby móc później przyspieszyć. Często trzeba go trochę uprościć, jak w przypadku szalonych solówek funkowych Jabo Starksa (z ekipy Jamesa Browna), czasami pomaga rozpisanie go na kartce. Jakąkolwiek drogą dotrzesz do rozwinięcia swoich bitów, pamiętaj o połączeniu ich w spójną całość i utrzymaniu nowego rytmu w tempie.

Wszystkie wymienione powyżej elementy treningu beatboxowego są ważne i trzeba pracować nad nimi równomiernie. Nie można zapominać, że przede wszystkim jest to jednak zabawa i przemęczenie i harówka, tak jak w przypadku siłowni, może doprowadzić do odwrotnych efektów. Powinniśmy wyznaczyć sobie czas treningu i trzymać się go, a później dać głosowi odpocząć. Żeby następnego dnia nie zaskoczyła nas niepotrzebna chrypa czy niedomykające się struny głosowe. Jak w sporcie - stopniowo i spokojnie, ale regularnie i wytrwale.