Lil Peep- muzyk, którego pokonały własne mentalne demony

Prawdziwa kariera muzyczna polega na tym, by być na czele list przez wiele miesięcy, a nawet lat. Tylko wtedy można mówić o prawdziwym sukcesie. Wdrapać się na szczyt popularności jest stosunkowo łatwo, ale pozostać na nim na dłużej to jest dopiero wyzwanie. Smaku sławy nie doznał na przykład raper Lil Peep.

Dlaczego mu się nie udało?

To zapewne przez jego destrukcyjny charakter. To on podpowiadał mu złe rozwiązania i finalnie doprowadził do zgonu. Poza tym temu młodemu artyście brakowało doświadczenia i wiązał się z zespołami, które nie do końca potrafiły wypromować jego olbrzymi talent.

Dlaczego piosenki Lil Peepa był tak mocno depresyjne?

Choćby dlatego, że taki rodzaj twórczości dobrze się sprzedaje. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że ponury charakter jego utworów był odzwierciedleniem jego prawdziwych uczuć. Plotki głoszą, że Lil Peep cierpiał na chorobę dwubiegunową afektywną, co w pewien sposób tłumaczyłoby zmienność nastrojów, a w końcówce życia- silną depresję.

Powody, dla których twórczość Lil Peepa była tak bliska nastolatkom?

Wytłumaczenie jest dość proste, gdyż młodzi ludzie w okresie dorastania wszystko negują i wszystkiemu się sprzeciwiają. Zatem nic w tym dziwnego, że artysta o podobnych przekonaniach z automatu staje się ich idolem. Rap czy hip-hop to dobry sposób na wyrażanie młodzieńczego buntu. Ten gatunek muzyki jest bardzo ekspresyjny, głośny i mocny. Można za jego pomocą zwrócić uwagę rodziców. Większości zbuntowanych nastolatków właśnie o to chodzi, chociaż otwarcie się do tego nie przyznają.