Dykcja w radiu

Dykcja w radiu piwem, trudno się
Obraz został pobrany z
http://media.jastrzabpost.pl/wp-content/uploads/2015/07/kasia-1000×10241.jpg

Czasy mamy takie, że coraz mniej osób zwraca uwagę na poprawną polszczyznę. Jest to podyktowane faktem, że język polski jest coraz bardziej spychany na margines. Jak to się dzieje, skoro ten przedmiot jest obowiązkowy w każdej szkole i na maturze? Po prostu programy są tak przeładowane, że na ćwiczenie dykcji jest już zbyt mało czasu.wynajem chłodni warszawa W efekcie tego w radiu słyszymy wiele nieprawidłowych zwrotów, które przypadku języka polskiego nie powinny mieć miejsca. W czasach, kiedy nawet politycy wyrażają się w sposób, który bardziej przypomina słownictwo panów spod budki z piwem, trudno się dziwić, że spiker w radiu potem powie „ubrałem kurtkę” czy „ty mnie kłamiesz”.

To zwroty, które nie za bardzo są zauważane wśród zwykłych przeciętnych ludzi, wyjątkowo drażliwe będzie w ustach spikera radiowego czy dziennikarza w telewizji. Część osób, które trochę zwracają uwagę na wymowę, żeby wypaść ładniej, bardzo akcentują litery ą i ę, co powoduje, że wymowa wypada sztucznie, wręcz rażąco. Osoby pracujące radiu powinny mieć wyćwiczoną dykcję, żeby nie afiszować się nieprawidłową wymową, ponieważ nie wygląda to ładnie.

– autor wpisu