Dykcja a wyksztalcenie

Wiele osób uważa, że złą wymowę mają przede wszystkim osoby w słabym wykształceniem. Tymczasem jest to bardzo błędne myślenie. Jeszcze niedawno, kiedy szkoły zwracały uwagę na prawidłową polszczyznę, było to sensowne.inwentaryzacje i ekspertyzy przyrodnicze Dziś mało, kto zwraca uwagę na to, żeby wysławiać się w prawidłowej polszczyźnie. Wzorce zapożyczamy z osób ze świata biznesu, gdzie one nie tylko nie wysławiają się dobrze, lecz wręcz przeciwnie.

Bardzo często fascynują nas osoby wulgarne, które właśnie tym zasłynęli, że wyzywają innych, zaś wymowa ich sprowadza się do łaciny podwórkowej. W takich wzorcach wychowujemy dzieci, sami fascynując się agresją innych. W efekcie język polski, choć znają wszyscy, nie jest znany niemal nikomu, ponieważ coraz częściej modniej jest wymawiać słowa z jak najgorszym efektem. Kiedyś wykształcenie wyższe zdobywali ludzie, którym na nauce zależało, którzy chcieli rzeczywiście się wyróżniać zarówno zachowaniem jak i wymową. Dziś natomiast szkoły wyższe nie są niczym wyjątkowym, a osoby, które je kończą, często idą na łatwiznę.

W efekcie nawet osoby po polonistyce wyrażają się w sposób nieprawidłowy, ponieważ nie chce im się zwracać uwagi na takie szczegóły jak dobra dykcja. Tymczasem dobrze wyszkolona osoba nie będzie zwracała uwagi na szczegóły, ponieważ owe szczegóły ma tak wyćwiczone, że dla niej taka wymowa jest całkowicie naturalna, bez żadnych starań.

– autor wpisu